wtorek, 30 czerwca 2015

To Twoja Wina

Witam po dłuuuuuuuuuugiej przerwie ;__; posta nie było wieki, wiem jestem beee etc etc , ale no cóż.. Teraz bardziej się postaram , proszę o komentarze , bo nie wiem czy wszystko ok z moim pisaniem ;_; zapraszam do czytania

To Twoja Wina

 
Po 15 minutach Adam był przed teatrem. Wkroczył szybko do budynku i nie witając się nawet ze sprzątaczką popędził do garderoby. Czekali tam na niego Sauli , Brooke , Sasha , Terrance , Taylor , Brad oraz ich manager - Damen. wszyscy siedzieli na kanapie ze spuszczonymi głowami. Adam stał w drzwiach i westchnął - Co mu odbiło ? - spytał po chwili mierząc wszystkich wzrokiem. Brooke podrapała się po karku - Sami chcielibyśmy wiedzieć , nigdy mu nic tutaj nie przeszkadzało , a teraz nagle wypalił z czymś takim.. - odpowiedziała , po czym oparła się o ramie Sauliego który był zajęty bawieniem  się paskiem od swojej bransoletki. Adam zrzucił torbę z ramienia i zaczął nerwowo chodzić po pomieszczeniu - Co my teraz zrobimy , co prawda mamy ten miesiąc czasu do premiery , ale gdzie znajdziemy kogoś chętnego ? To graniczy z cudem - mruczał pod nosem. - Adam , popytamy znajomych , a ci znajomi swoich znajomych i się kogoś znajdzie , jestem pewien - rzekł Taylor i podszedł do Adama. Poklepał go po ramieniu , co nie uszło uwadze Sauliego , który usiłował to zignorować. Adam uśmiechnął się do chłopaka - Echh.. Może masz rację , nie wiem co mam o tym myśleć .. Znalazł sobie moment , nie ma co.. - odparł. Taylor , chcąc dodać mu otuchy , objął go lekko. W Saulim zaczęło się gotować - Zostawisz go w końcu , czy mam ci w tym pomóc ? - warknął w stronę Taylora. Ten jak oparzony odskoczył od Adama i usiadł na swoim wcześniejszym miejscu. Sauli uśmiechnął się widząc , że ten go posłuchał , ale po chwili poczuł na sobie wzrok Adama. Spojrzał na niego i aż się wzdrygnął. Lambert patrzył na niego tak , że jego wzrok mógł by zabić blondyna w kilka sekund. Adam jednak  nic nie powiedział , po cichu usiadł na podłodze. przeczesał swoje czarne włosy. - To co ? Nici z próby ? - spytał . Damen wstał - Raczej.. Nie zrobimy próby bez podkładu , a Mike nie nagrał nic na płyty więc na razie jesteśmy , że tak powiem - w czarnej dupie - odpowiedział zrezygnowany rozkładając ręce - Jeżeli chcecie to możecie tu jeszcze posiedzieć , tylko nie zapomnijcie o zamknięciu garderoby i zabraniu wszystkich swoich rzeczy , aby nie było takich sytuacji , że ktoś zapomniał telefonu czy czegoś , jak na przykład Sasha tydzień temu. Ja już idę , żona na mnie czeka . Trzymajcie się - rzekł. Odpowiedziało mu kilka osób , i manager wyszedł z sali.Wszyscy wstali i zaczęli zajmować się różnymi rzeczami. Brad sprawdzał czy nic mu nie uciekło z kosmetyczki , tancerze czy ich stroje są całe , Sauli oglądał projekt stroi do innego mniejszego spektaklu. Adam tylko siedział na podłodze i sprawdzał coś na telefonie. Po chwili jednak go schował i zaczął przyglądać się pracy innych , ale omijał wzrokiem sylwetkę blondyna. Nie miał ochoty na niego patrzeć . Westchnął i wstał - Idę na scene poćwiczyć piosenki.. - rzekł i wyszedł. Udał się szybkim krokiem na scenę. Była naprawdę duża , co przydawało się przy większych imprezach. Miejsc było nawet sporo , ale nigdy nie były wszystkie zajęte , mimo ich największych starań. Adam podszedł do sprzętu nagłośniającego i podłączył do niego telefon. Puścił wersję instrumentalną pewniej piosenki. Bohemian Raphsody Queen'u. Umiał ją perfekcyjnie , ale i tak szukał czegoś , co mogło by zająć jego myśli. Nie chodziło o odejście Mike'a , czy inne sprawy teatru. W jego umyśle tkwił Sauli. I jego wredne , irytujące , denerwujące zachowanie. Adam nie wiedział co ma jeszcze zrobić , co powiedzieć i ile razy , aby blondyn w końcu zrozumiał , że z nimi koniec. Adam do niego nie wróci. Lambert westchnął i zaczął śpiewać. Idealnie wyciągał każdą wysoką nutę. Poczuł , jak powoli ucieka jego zły humor. Przeszedł kilka kroków dalej śpiewając , i obrócił się twarzą do miejsc dla widzów. Poczuł w sobie ducha Freddy'ego. Adam śpiewał z uczuciami , gestykulował , chcąc aby każde słowo dotarło jeszcze głębiej do każdego. Zamknął oczy , chcąc aby piosenka w zupełności w niego wniknęła. Śpiewał dalej , w zupełności nie świadomy tego , że w samiutkim roku sceny stoi właśnie Sauli. Blondyn przyglądał się z zachwytem małemu przedstawieniu Adama. Wzdychał cicho i uśmiechał się rozanielony patrząc na niego. Jednak piosenka dobiegła końca. Adam chciał odłączyć telefon od sprzętu i go zobaczył. Z jego twarzy momentalnie znikł uśmiech , znikł dobry humor. - Czego chcesz ? - spytał ozięble. Blondyn zaśmiał się , doprowadzając Adama do większych nerwów , i podszedł do niego. - Ja ? Ja chcę , abyś przestał traktować mnie jak powietrze , abyś przestał się na mnie fochać , abyś do mnie wró..-  wymieniał na palcach , ale Adam przerwał mu - Czy ty uważasz że ja jestem debilem ? - spytał zdenerwowany - Czy naprawdę uważasz , że ja do ciebie wrócę ?! - wrzasnął nie mogąc powstrzymywać frustracji - Czy ty wiesz w ogóle jak ja się czuje po tym co zrobiłeś ? - dodał trochę ciszej. Sauli spojrzał na niego jak na UFO - Adasiu , kochanie moje , o co ci chodzi ? - spytał smutno - Kochanie ? Czy tamtemu twojemu nowemu lalusiowi też tak słodzisz ? - spytał Lambert opierając ręce o biodra. Blondyna zamurowało - Adaś.. Mówiłem c to tyle razy , ale powiem jeszcze raz , ktoś ci nagadał głupot. Nie zdradziłem cie - odpowiedział poważnie , ale w głębi duszy wiedział , że jest słabym kłamcą . Adam zamknął na chwilę oczy , chcąc minimalnie ochłonąć , ale przy nim sie nie dało - Mów co chcesz , i tak ci  nie wierzę. - warknął i zaczął iść w stronę wyjścia - Ale ja nadal ciebie kocham.. Co ja na to poradzę.. - rzekł w stronę Adama. Ten obrócił się nagle i spojrzał na niego lodowatym spojrzeniem pełnym pogardy - To twoja wina. Ty nas zniszczyłeś. I przez ciebie muszę cierpieć - rzekł a z jego oka wypłynęła mała , prawie nie widoczna łza. Wyszedł z sali , zostawiając osłupiałego blondyna samego. Zupełnie samego.

2 komentarze:

  1. Bardzo fajny rozdział. Czekam na kolejny. Życzę weny. ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje ^^ kolejny rozdział już się pisze :3

      Usuń