Było to piękne , wrześniowe popołudnie . Adam, jak co piątek szedł do teatru na próbę . Mijał kolejne domy , przyglądał się życiu ludzi . Niektórzy sprzątali opadające już liście , jeszcze inni cieszyli się ostatnimi cieplejszymi dniami. Adam uśmiechnął się w duchu. Lubił to miejsce. Taki jego mały raj na ziemi. Mieszkał tu od urodzenia , znał wszystkie miejsca , wszystkie tajemnice. Bywał już wszędzie , ale tylko tutaj czuł się bezpieczny i szczęśliwy , mając u boku ukochaną mamę , tatę i brata. To tutaj także spełniał swoje marzenia. Grał w musicalach. Mało tego , był najlepszy. Miał wspaniałych przyjaciół cieszył się dużym szacunkiem , mimo tego że był gejem. Szedł powoli przed siebie myśląc o swoim życiu , aż nagle rozległ się dzwonek jego telefonu. Wyjął go z kieszeni spodni i spojrzał na wyświetlacz . " SAULI DZWONI " . Odebrał połączenie i po chwili usłyszał jego głos .
- Hej Sauli - odparł , poprawiając torbę , która zsuwała mu się z ramienia .
- Cześć Adaś . Mam sprawę , za długo będziesz w teatrze ? - spytał chłopak wyraźnie poddenerwowany.
- Nie , góra za 5 minut , a co się stało ? - spytał. Sauli mówił tak że Adam zaczął nabierać jakichś podejrzeń .
- Mike odchodzi . - szepnął Sauli.
- CO ?! - wrzasnął Lambert zwracając na siebie uwagę kilku przechodniów. Stanął w miejscu a torba spadła z jego ramienia.
- Nie krzycz ... Tak odchodzi . Stwierdził , że mało zarabia i że jego umiejętności są zbyt wysokie aby pracował w jakimś podrzędnym teatrze ... - rzekł Sauli parodiując brytyjski akcent Mike'a
- Ale jak to ? Kto będzie grał na gitarze akustycznej ? - spytał załamany. Ale chwila , to było bez sensu. Przecież Mike'owi tak podobała się praca tutaj , mówił że ten teatr to dla niego drugi dom. To wszystko było podejrzane.
- Nie mam bladego pojęcia ... Dobra kotek , widzimy się w teatrze - rzekł Sauli szybko
- Mówiłem abyś tak się .. - zaczął mówić lecz blondyn już się rozłączył -.. do mnie nie zwracał.. - dokończył zdenerwowany. Westchnął i schował telefon do kieszeni. Podniósł torbę i szybko ruszył w stronę teatru. Co teraz będzie ? Niedługo premiera , a oni nie mają gitarzysty. Nie , to jest jakiś koszmar.. Ale chwila , po co się niepotrzebnie zamartwiać. Do premiery jeszcze miesiąc , znajdą kogoś. Muszą..
hej. dzięki za link. Moje pierwszorzędne pytanie to: czy jest to fanfic o tematyce ADOMMY czy SAULBERT? Bo jak Saulbert, to nie, dziękuję. Już po prologu widać, że musisz przeczytać jeszcze duuuży stos książek oraz poćwiczyć składnię zdań. Życzę oceny co najmniej bardzo dobrej z polskiego, a na razie próbuj. Zobaczymy, jak twój blog wyjdzie w praniu. :) Pozdrówka! Jeszcze jedno: usuń obrazki weryfikacyjne przy dodawaniu komentarzy - to bardzo utrudnia pisanie komentów zwłaszcza w telefonie :)
OdpowiedzUsuńłołoło , kiedy Ty to napisałaś ;_; tak więc już tłumaczę. To jest Adommy , ale wplątałam tu Sauliego bo mam wobec niego plany. Jakby co , to nigdy nie napiszę Saulberta , bo nie lubię Sauliego >~< co do składni zdań - nie sprawdziłam posta przed dodaniem ;_; teraz jest zedytowany i poprawiony ( przynajmniej tak mi się wydaje ._. ) i zdjęłam wymaganie weryfikacji jak coś ^^
Usuńps: dziękuje za komentarz ^-^